Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

 

MSZE ŚWIĘTE:

Niedziela:

7.00, 9.00, 11.00, 17.00, 20.00

Dni powszednie:

6.30, 18.00


 Kaplica

Biały Dunajec Górny

9.00 (niedziela), 8.00 (piątek)

 


 

 Środa - 18.00

Nowenna do

MB Nieustającej Pomocy

 


 

Piątek - 18.00

Koronka

do Bożego Miłosierdzia

 


 

 Relikwie św. Rity

w naszym kościele

 

 

 

25 września 2015r. dzieci i młodzież z ks. Arkadiuszem kibicowali na meczu Wisły Kraków.

----------------------------------------------

(z portalu www.wisla.krakow.pl)

Już na początku meczu Wiślacy mogli pokusić się o trafienie, ale czujnie zachował się Małkowski, który przejął dośrodkowanie Brożka. Kilkanaście sekund później źle dla Białej Gwiazdy mogło zakończyć się podanie Sadloka w kierunku Cierzniaka, ale na posterunku był golkiper krakowian.

 

W 13. minucie na strzał z ostrego kąta zdecydował się Guerrier, ale futbolówkę na raty bronił Małkowski. Siedem minut później podopieczni trenera Moskala nie wykorzystali idealnej okazji. Po kontrataku piłkę w kierunku Boguskiego dogrywał Burliga, lecz futbolówka po uderzeniu popularnego „Bogusia” trafiła w poprzeczkę, a piłka po dobitce Guerriera opuściła plac gry.

 

28. minuta przyniosła kolejną akcję krakowian. Tym razem strzał Brożka z ostrego kąta zdołał sparować bramkarz Korony, a Haitańczyka, chcącego dobić piłkę, uprzedzili defensorzy z Kielc. Dwukrotnie swoich sił próbowali gracze Złocisto-Krwistych, ale najpierw spudłował Pawłowski, a później Cierzniak skutecznie interweniował na przedpolu.

 

Kolejne zagrożenie bramki Małkowskiego miało miejsce w 33. minucie, ale podanie Brożka w kierunku Guerriera przeciął dobrze asekurujący Wilusz. Sto osiemdziesiąt sekund później pozostawiony bez opieki Fertovs zdecydował się na strzał z dystansu, jednak Cierzniak nie dał się zaskoczyć.

 

Niebezpiecznie w „szesnastce” Białej Gwiazdy zrobiło się sześć minut przed końcem pierwszej odsłony meczu, bowiem najwyżej do dośrodkowania Cebuli wyskoczył Wilusz, ale futbolówka odbiła się od jego z piłkarzy Wisły i wyszła na rzut rożny. Gospodarze również mieli swoją szansę, lecz obrońcy Korony w ostatniej chwili wybili piłkę spod nóg Brożka.

 

Po zmianie stron bliski szczęścia był Jankowski, po strzale którego piłka zaledwie o metr minęła poprzeczkę. W 55. minucie ponownie zapachniało bramką, Brożek wyszedł wówczas sam na sam z Małkowskim, jednak sędzia przerwał akcję i odgwizdał spalonego.

 

Chwilę później ponownie popularny „Pawka” mógł dać swojej drużynie prowadzenie. Świetnie na jeden kontakt zagrali przy wspomnianej akcji Popović i Mączyński, zagrywając futbolówkę, jednak z bramki dobrze wyszedł bramkarz Korony. Golkiper z Kielc nie utrzymał jednak piłki, a ta spadła pod nogi snajpera Wisły, który próbował uderzyć, ale Małkowski zdołał naprawić swój błąd i przejął futbolówkę.

 

Bardzo niebezpiecznie zrobiło się pod bramką Cierzniaka, gdyż po strzale głową Sylwestrzak wyskoczył najwyżej do dośrodkowania Sierpiny i piłka o centymetry minęła słupek. W 89. minucie  Marszalik stanął oko w oko z Małkowskim i po interwencji bramkarza Złocisto-Krwistych upadł na murawę. O rzucie karnym nie mogło być jednak mowy, gdyż zawodnik źle przyjął piłkę i z okazji na odebranie mu jej skorzystał golkiper ekipy przyjeznych.

 

W doliczonym czasie gry Jankowski powinien dać Wiśle zwycięstwo, jednak piłka zatrzymała się na poprzeczce, a futbolówkę z linii bramkowej po dobitce Burligi wybił Sylwestrzak.

 

Wisła Kraków – Korona Kielce 0:0

 

Wisła Kraków: Cierzniak – Jović, Głowacki (46’ Guzmics), Sadlok, Burliga – Boguski (65’ Crivellaro), Popović (77’ Marszalik), Mączyński, Jankowski, Guerrier – Brożek

 

Korona Kielce: Małkowski – Gabovs, Dejmek, Wilusz, Sylwestrzak – Pawłowski (70’ Zając), Jovanović, Fertovs, Cebula (61’ Przybyła), Sierpina – Cabrera (82’Grzelak)

 Żółta kartka: Głowacki, Mączyński (Wisła) Gabovs (Korona)

Czerwona kartka: Gabovs (Korona)

Sędziował: Daniel Stefański z Bydgoszczy

Widzów: 10 357

Wyjazd na mecz Wisła - Korona