Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

 

MSZE ŚWIĘTE:

Niedziela:

7.00, 9.00, 11.00, 17.00, 20.00

Dni powszednie:

6.30, 18.00


 Kaplica

Biały Dunajec Górny

9.00 (niedziela), 8.00 (piątek)

 


 

 Środa - 18.00

Nowenna do

MB Nieustającej Pomocy

 


 

Piątek - 18.00

Koronka

do Bożego Miłosierdzia

 


 

 Relikwie św. Rity

w naszym kościele

 

 

6 III 2016 - Pielgrzymka na Misterium i do Sanktuarium św. Jana Pawła II

 

„Misterium Męki Pańskiej z Eucharystią w tle…”

A może Eucharystia z Męką Pańską w tle?

Jadąc na tegoroczne Misterium nie wiedziałam, czego się spodziewać. W zeszłym roku było prościej, zostałam wprowadzona w temat jeszcze przed premierą. Teraz jechałam „w ciemno”.  Misterium to nie zwykły spektakl teatralny i nie powinno się go tak traktować. Tu musi być głębia i pociąganie ku Bogu.

13 lutego o godz. 15.00, podczas premiery reżyser Marcin Kobierski po raz kolejny pokazał nie tylko swój talent reżyserski, pisania scenariuszy, ale także umiejętność opowiadania o Jezusie, o tajemnicy Eucharystii, o człowieku. W Misterium łamie schematy, zwraca uwagę na wątki w Ewangeliach, które może na początku w ogóle nie kojarzyłyby się z Męką Pańską i wprowadza niezwykłą dwupoziomowość.

W tym roku reżyser wskazał na ścisły związek Męki Chrystusa z Eucharystią. Niby oczywistość, ale przyznajmy uczciwie, kto z nas tak naprawdę o tym pamięta. Często idziemy na Mszę, mówimy stałe formuły, słuchamy, wykonujemy gesty i wychodzimy z niezrozumieniem tego, w czym uczestniczyliśmy. To Misterium pozwala nam przebywać jednocześnie w czasach Jezusa i na Eucharystii. Jesteśmy nie tylko widzami, ale uczestnikami. Obserwujemy apostołów, którzy po trzech latach bycia z Jezusem, nic nie rozumieją. Narzekają na brak wygód, nie pojmują, dlaczego Chrystus chce, by nakarmili tłumy. Pojawiają się karierowicze – Jan i Jakub, którym matka próbuje załatwić posady w Niebie. Jest tu kobieta cierpiąca na krwotok skonfrontowana z faryzeuszami, która ma w sobie więcej mądrości niż oni. Ciekawe jest ukazanie Barabasza, jego towarzyszy i Judasza, a także pewnego rodzaju „gra” pomiędzy Piotrem i Judaszem. To tylko niektóre sceny, które przyciągają uwagę i zmuszają do myślenia.

Andrzej Waś SDB podkreśla, że Misterium to wyzwanie, które otwiera wspólnotę seminaryjną na przyjmowanie wielu darów od Pana Boga, a także na dzielenie się nimi z innymi. Dla niego to Misterium jest wielkie. Zwraca uwagę na to, że on i jego współbracia tylko grają, a Jezus, apostołowie, wszyscy, których przedstawiają – nie grali, to było ich życie.

– Jeśli tegoroczne Misterium jest wielkie, to jak określić rzeczywistość Mszy Świętej – prawdziwego Misterium, które dzieje się naprawdę, wciąż i ciągle? Jak daleko od tej rzeczywistości Eucharystii jestem ja – zakonnik a w zasadzie wszyscy katolicy, którzy chodzą do kościoła z tzw. przyzwyczajenia czy tradycji? – pyta kl. Andrzej i dodaje – Wierzę, że dla wielu obecnych na naszym Misterium odwróciły się role, tzn. jeśli chodzą do kościoła, jak to się mówi „przez całe życie”, zatracając przy tym z przyzwyczajenia tajemnicę i spłycając sacrum do poziomu teatru, to wierzę, że to, co czynimy na deskach naszej salezjańskiej sceny przyczynia się do wzbudzenia wiary i niejako zmusza do pragnienia przeżywania Eucharystii na nowo, bardziej wnikliwie, głęboko duchowo, ale i cieleśnie… Może tak, jak wreszcie powinniśmy ją przeżywać – podkreśla.

To Misterium jest inne niż poprzednie, ma odmienny charakter. Brakowało mi trochę zeszłorocznej muzyki na żywo, tu mamy jedynie gitarę na scenie, ale samo tło muzyczne zostało przemyślane. Nie zawiodłam się na scenografii, jest ona dopełnieniem bardzo dobrej gry aktorskiej i pomaga wprowadzić dwupoziomowość. Porusza ona przede wszystkim, gdy kapłan czyta Ewangelię o skazaniu Jezusa na śmierć, gdy czyta także wypowiedzi Piłata, arcykapłanów, Jezusa, a oni mówią wraz z nim, dzięki czemu słowa mocniej wybrzmiewają. Ta podwójność wypowiedzi pojawia się częściej. Mnie osobiście najbardziej wzruszyła przy modlitwie „Ojcze nasz”.

Maciej Michalak SDB, który gra księdza w Misterium, zapytany, która scena jest dla niego najbardziej poruszająca odpowiada: – To ta, w której Maryja odbiera od księdza puszkę z Ciałem Pana i przytula ją do policzka, a następnie oddaje kapłanowi. To bardzo przemawiający obraz: Maryja – Matka kapłanów – podkreśla.

Dla Marka Majewskiego SDB, który brał udział w Misterium po raz pierwszy, największym zaskoczeniem było to, że reżyser napisał na każde przedstawienie osobne kazanie. Nie były one czytane na próbach wcześniej, więc dla samych aktorów są za każdym razem niespodzianką. Marcin Kobierski jest dla niego człowiekiem, który robi wszystko z pasją i z całego serca, który jest w stanie zainspirować każdego. Kl. Marek gra w Misterium m.in. dobrego łotra. – Mam refleksję, żebyśmy zdążyli otworzyć się na miłosierdzie, tak jak dobry łotr, który jako pierwszy skorzystał, całkiem bez zasługi, z ofiary Jezusa – żebyśmy nie przegapili go, jak drugi łotr – dzieli się przemyśleniami.

Mam nadzieję, że każdy, kto zobaczy to Misterium przejdzie przemianę serca i idąc na Mszę, będzie zupełnie inaczej przeżywać Eucharystię. Życzę sobie i wszystkim widzom, by w naszej wyobraźni, jak najdłużej utrzymywały się jakże plastyczne obrazy z tegorocznego Misterium. Byśmy doświadczali tej niezwykłej bliskości i miłości Chrystusa i nie zapominali o tym, że On jest z nami po wszystkie dni, aż do skończenia świata.

autor: Małgorzata Gajos

źródło: http://losiowka.pl/2016/02/14/premiera-misterium-meki-panskiej-2016/

Misterium u Salezjanów w Krakowie