Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

 

MSZE ŚWIĘTE:

Niedziela:

7.00, 9.00, 11.00, 17.00, 20.00

Dni powszednie:

6.30, 18.00


 Kaplica

Biały Dunajec Górny

9.00 (niedziela), 8.00 (piątek)

 


 

 Środa - 18.00

Nowenna do

MB Nieustającej Pomocy

 


 

Piątek - 18.00

Koronka

do Bożego Miłosierdzia

 


 

 Relikwie św. Rity

w naszym kościele

 

 

Ponad 1500 kolędników misyjnych z całej archidiecezji krakowskiej spotkało się w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, by dziękować Bogu za pracę misjonarzy.

 

Mali i nieco więksi kolędnicy, którzy 27 stycznia wypełnili całą łagiewnicką bazylikę, cieszyli się, że ich wysiłek zaowocuje w bardzo konkretny sposób - uśmiechem dzieci z krajów misyjnych, a zwłaszcza z Libanu i Syrii.

- W naszej parafii Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Racławicach od drugiego dnia Świąt Bożego Narodzenia udało nam się zebrać ponad 4 tys. zł - mówiła opiekunka kolędników, którzy imponowali pięknie wykonanymi strojami.

Równie wspaniale prezentowały się kolędnicze grupy m.in. z Poronina, Spytkowic, Kalwarii Zebrzydowskiej, Mszany Dolnej, Śledziejowic, Chrzanowa, czy z krakowskiej parafii Matki Bożej Dobrej Rady w Prokocimiu Starym.

Kolędnicy misyjni od samego rana spotykali się z misjonarzami pracującymi w różnych zakątkach świata, a także próbowali kuchni misjonarza ucząc się, by nigdy nie marnować jedzenia, bo są takie miejsca na ziemi, gdzie ludzie wciąż cierpią głód. Wszyscy modlili się także za misje, misjonarzy, a także za tych, którzy Jezusa jeszcze nie znają - najpierw przy relikwiach św. s. Faustyny, a później, podczas Mszy św. w bazylice Bożego Miłosierdzia.

- Jesteście prawdziwymi misjonarzami! - powitał ich tam kustosz senior łagiewnickiego sanktuarium. W kazaniu opowiedział też dzieciom o Jezusie Miłosiernym i trojgu misjonarzy, którzy orędzie o Bożym miłosierdziu nieśli na krańce świata: św. Janie Pawle II, św. s. Faustynie i zmarłej przed rokiem Helenie Kmieć.

- Raduje się serce Jezusa, gdy widzi dzieci, które w ostatnim czasie niosły wiadomość o Nim - że urodził się w Betlejem, umarł za nas krzyżu i zmartwychwstał, z teraz jest między nami i prowadzi do nieba - mówił biskup senior archidiecezji krakowskiej.

- Św. s. Faustyna na misjach nigdy nie była, a mimo to była misjonarką podobną do was - modliła się bowiem za misje, jak nakazał jej Jezus. Wy też przez cały rok modlicie się za misje, także te prowadzone w krajach, gdzie chrześcijanie są prześladowani - zauważył bp Zając.

Wspominając śp. Helenę Kmieć (bp Zając jest bratem jej dziadka) przypomniał natomiast, że ta młoda, bardzo utalentowana i świetnie wykształcona dziewczyna miała w sobie tak silnego ducha misyjnego, iż marzyła, by nieść wiarę i miłość drugiemu człowiekowi, na krańce świata. Najpierw była m.in. w Zambii, gdzie pracowała z chłopcami ulicy, porzuconymi przez rodziców. Potem postanowiła wyjechać do Boliwii, gdzie przez dwa tygodnie przygotowywała się do pracy z osieroconymi dziećmi. Niestety zły człowiek 24 stycznia 2017 r. zadał jej śmierć.

- Jej piękne życie spowodowało, iż młodzi rwą się teraz, by też wyjechać na misje. Może także tu i teraz są ci, którzy kiedyś pójdą w jej ślady i będą nieść ludziom miłość? - zastanawiał się bp Jan Zając zachęcając dzieci, by modliły się o to, aby w ich sercach zawsze płonął ogień miłosierdzia zapalający w nich ducha misyjnego.

Po Mszy św., którą swoim śpiewem uświetniała schola "Jedność" z Kasinki Małej, dzieci odebrały nagrody w konkursach plastycznym i na najpiękniejszą gwiazdę kolędniczą.

 

http://krakow.gosc.pl/doc/4475547.Kto-pojdzie-w-slady-Helenki

Nasi Kolędnicy w Krakowie 2018