Parafia
św. Marii Magdaleny
w Poroninie
 
 
Ks. Franciszek Juchas
Parafia św. Marii Magdaleny w Poroninie
 
Pamięć ludzka jest zawodna. Chwalebną jest więc rzeczą, słowem pisanym przedłużać istnienie zapomnianych osób, twórców kultury, animatorów życia społecznego czy różnych zdarzeń. Jesteśmy wdzięczni kronikarzom, tym wielkim i małym, którzy pięknym lub prostym językiem utrwalili to,co było ,,wczoraj". Od nich wiemy kim jesteśmy, skąd wzięliśmy się w tej a nie innej lokalnej społeczności czy kim byli nasi przodkowie. W pewnym momencie życia, stawiamy pytania dotyczące pochodzenia naszych dziadków i pradziadków. Którzy są ,,pniokami?, a którzy są ,,ptokami", czemu rodzina ma taki czy inny przydomek? Pytamy o początki miejscowej szkoły, poczty, gminy czy cmentarza. W nurcie wielu pytań, jest pytanie o najważniejszą budowlę w parafii: kościół, o jego początki, o kapłanów, którzy tu pracowali, o historię parafii. Nad drzwiami kościoła św.
268 lat po Chrzcie Polski, w 1234 r powstaje pierwsza parafia w Ludźmierzu, która obejmowała całe Podhale. Aktem darowizny parafię otrzymali OO. Cystersi z Jędrzejowa. Dokument z dnia 10 maja 1254 r. wymienia potok ,,Poronin" jako granicę własności OO. Cystersów. Drugą w kolejności była parafia w Nowym Targu założona ok.1325r.
W 1723 roku do parafii Nowy Targ należą: Waksmund, Klikuszowa, Szaflary, Pyzówka, Morawczyna, Leśnica, Gliczarów, Biały Dunajec, Poronin, Olcza, Zakopane, Zubsuche, Bańska, Skrzypne, Maruszyna, Zaskale i Niwa. Wieś Poronin w 1777 roku liczy 95 domów z 612 mieszkańcami. Proboszcz nowotarski ks. Ignacy Machayski, dla odległej ludności Poronina buduje kaplicę, która pomieściła 300 osób. Poświęcenie jej odbyło się 28 września 1806r. Dla stałego zamieszkania i posługi wiernym, skierowano wikarusza nowotarskiego ks. Jakuba Szarka, który nawet zatroszczył się o organy i dzwony. Po jego śmierci (18 maja 1813r.) wierni zobowiązali się do uposażenia kolejnych wikariuszy zwanych ekspozytami. Od roku 1819 wieś staje się własnością rodziny Tomasza i Honoraty Uznańskich. Od dnia 18 czerwca 1825r. Poronin, z liczbą 140 domów, z 833 mieszkańcami staje się filią parafii Nowy Targ.
Dekretem z dnia 5 kwietnia 1828r do Poronina został skierowany ks. Franciszek Ksawery Marcin Więckowski, który z pomocą kolatora Tomasza Uznańskiego i wiernych, buduje w 1830r. drewniany kościół pod wezwaniem św. Marii Magdaleny.
 
Stary kościół (wejście od tyłu) widoczne kółko rolnicze, szkoła podstawowa, za szkołą wikarówka. Na drugim planie widoczne Suchowiańskie Wierchy i Tatary. Ze zbiorów Fr. Łojasa Kośli nakł. J. Ryś Zakopane nr 131
 
Andrzej Skorupa w książce "Zabytkowe kościoły Skalnego Podhala" tak opisuje tę sakralną budowlę: ,,Była to budowla orientowana, złożona z prostokątnej nawy, węższego prezbiterium zamkniętego owalną ścianą oraz masywnej i przysadzistej wieży w kształcie prostopadłościanu. Od północy do prezbiterium przylegała zakrystia. Ściany kościoła szalowane były deskami. Trzy rzędy okapów rozdzielały na strefy ściany wieży. Nawę i prezbiterium przykrywały osobne dachy gontowe, a wieżę wieńczył cebulasty hełm...Na kalenicy...była sygnaturka. Wieżę obiegały soboty przerwane przedsionkiem, z którego prowadziło główne wejście do kościoła. Wejście boczne znajdowało się w południowej kruchcie. Na szczytowej ścianie prezbiterium zawieszony był duży krucyfiks. Plac kościelny otoczony był murkiem z kamienia polnego."
Kościelnym dekretem z dnia 4 lutego 1834r. erygowano parafię Poronin. Ołtarze boczne były dziełem Wojciecha Kułacha, rzeźbiarza z Gliczarowa (1841-42), gdzie w późniejszym okresie postawiono figury rzeźbiarza Wojciecha Brzegi z Zakopanego. W kościele były obrazy autorstwa: Zygmunta Grinera , Stefana Matejki i Piotra Nizińskiego. Z dawnej kaplicy pozostały dwa dzwony odlane w Bańskiej Bystrzycy, trzeci odlano w Kuźnicach w 1861r.
W 1844r. etnograf Ludwik Zejszner zapisał, że wieś Poronin leży w najcudniejszym położeniu, że na Bańkówce stoi kościół z probostwem a kilkaset kroków dalej jest cmentarz otoczony kamiennym murem, w którego rogach wznoszą się kamienne baszty. Do kościoła w Poroninie przychodzi mnóstwo ludzi, bo dalej nie ma żadnego kościoła. Tu także odbywają się targi solą, nićmi, itp. Na przestrzeni istnienia drewnianego kościoła, należy wspomnieć wielu gorliwych księży, którzy byli animatorami nie tylko życia duszpasterskiego, lecz także życia społecznego, krajoznawczego oraz kształcenia i wychowania dzieci i młodzieży.

Krzyż nad Morskim Okiem funduje ks. Marcin Więckowski (25 VIII 1835r.). Ks.Antoni Trybalski organizuje Szkołę Parafialną (1844). Ks. Michał Głowacki, wikariusz współorganizuje 21 II 1846r. Powstanie Chochołowskie. Powstańcze porywy Podhala ostudzają Misje prowadzone przez księży Jezuitów (25 V-7 VI 1846r.), zaznaczone krzyżem stojącym do dziś przy kościele. Ks. Franciszek Bryg (1858) uczył pszczelarstwa oraz propagował sianie koniczyny.
W 1847r. od parafii Poronin, odłączono wieś Zakopane. Pod datą 1873r. w Kronice zapisano o anomaliach pogodowych (oberwania chmury, powodzie) oraz o epidemii cholery (Mur, Stasikówka, Poronin, Biały Dunajec), o nowej murowanej szkole i poświęceniu schroniska przy Morskim Oku. Proboszcz i wicedziekan dekanatu nowotarskiego ks. Wojciech Roszek (1870-1894) był członkiem Towarzystwa Tatrzańskiego, które po jego śmierci na cmentarzu ufundowało pomnik nagrobny ku jego czci. W 1874r. w Poroninie powstaje ,,Stacja Pocztowa". W 1899r. otwarto trakcję kolejową Chabówka - Zakopane ze stacją w Poroninie. W 1900r. powstaje Straż Pożarna.
 
 (ze zb. Franciszka Łojasa Kośli)
8 kwietnia 1895r. nowym proboszczem został mianowany ks. Franciszek Nycz, rodem z Pisarzowic, wikariusz z Myślenic. Odremontował plebanię i gospodarcze budynki, generalnie odrestaurował wnętrze kościoła (ołtarze, obrazy, posadzka), kupił dom-Kółko Rolnicze i wraz z kolatorem Adamem Uznańskim ufundował dwa dzwony (1904) i na wizytację nowomianowanego Biskupa Księcia Adama Stefana Sapiehy (1912), odmalował kościół, założył nowe okna, nabył nowe tabernakulum i organy. Przyjaźnił się z poetą Janem Kasprowiczem.20 lutego błogosławił związek małżeński Władysława Orkana z Marią Zwierzyńską, którego świadkiem byli Jan Kasprowicz i Tadeusz Pini. W latach 1913-14 proboszcz ks. Franciszek Nycz, Jan Kasprowicz spotykają się na plebanii z Włodzimierzem Leninem ,,Wodzem Rewolucji Październikowej", który mieszkając w Białym Dunajcu, często w Poroninie odwiedzał pocztę i karczmę na Bańkówce.
Dnia 30 listopada 1915r. kościół w Poroninie został doszczętnie zniszczony przez pożar. Proboszcz wynosząc Najświętszy Sakrament, omal sam nie zginął w płomieniach, gdyż zatrzasnęły się drzwi od zakrystii. Ratował się skacząc oknem. Wikariusz i parafianie byli w tym dniu na odpuście w Szaflarach. Wszystko spłonęło.
Do szkoły przy kościele dobudowano barak, gdzie odbywały się nabożeństwa. Proboszcz w porozumieniu z biskupem, zlecił przygotowanie planów nowego kościoła architektowi Franciszkowi Mączyńskiemu. Prace budowlane rozpoczęto w 1917r. Lud z zapałem garnął się do roboty bezpłatnie. Furmankami zwożono granit tatrzański z Doliny Kościeliskiej. W lecie 1923 r. kościół był już zadaszony.
Bolesne przeżycia spalenia kościoła, budowa nowego, wojna, inflacja, niegospodarność komitetu, doprowadziły proboszcza do utraty zdrowia. Do tego wszystkiego przyszła choroba płuc i cukrzyca. Zmarł w osamotnieniu w szpitalu w Krakowie 23 października 1925 roku, mając 65 lat. Kronikarz zapisze: ,,Przy jego śmierci nie było nikogo, nie miał mu kto podać gromnicy. Do trumny, nie otrzymał nawet alby ani ornatu. Był kapłanem nieprzeciętnym, wysoko wykształconym."
Pośród pracy duszpasterskiej, kulturalnej i społecznej prowadzonej przez księży, należy wspomnieć wspaniałą postać, osobę świecką Antoninę Tatar (1899-1957), nauczycielkę w Nowem Bystrem, Czarnym Dunajcu i Suchem, gdzie się wychowała przy ciotce. Już jako 12 letnia dziewczynka złożyła ślub dozgonnej czystości. W 1925 roku wraz z ks. Wieczorkiem założyła pierwsze na Podhalu Stowarzyszenie Dziewcząt i Chłopców. Stowarzyszenia te oraz Żywy Różaniec propagowała i zakładała w sąsiednich parafiach. Prowadziła akcję uświadamiania szkodliwości alkoholu. Wraz z poetką Anielą Stapińską i Związkiem Podhalan (1930) zorganizowała góralski teatr, festyny, rękodzielnictwo, z których dochód przeznaczała na budowę kościoła. Z występami artystycznymi jeździła do Krakowa, Poznania i Warszawy. Prezydent Mościcki odznaczył ją Krzyżem Zasługi. Prowadzi ochronkę dla dziewcząt, buduje Dom Orłów w Suchem, który oddaje Kurii Metropolitalnej w Krakowie dla Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Podczas II wojny światowej ratuje dziewczęta przed wywozem do Niemiec. Sprowadza S. Michalitki, aby kontynuowały jej pracę wśród biednych, ale szczególnie wśród dzieci. Po ciężkiej chorobie zmarła 29 stycznia 1957r.
 
ks. Jakub Możdżeń
 
Od dnia 1 marca 1926r. proboszczem zostaje ks. Jakub Możdżeń, pochodzący z Raby Wyżnej, który jako wikariusz pracował w Poroninie w latach 1907-1913. Energicznie zabrał się do dalszej budowy kościoła: wieży, tynkowania wnętrza, drzwi, ołtarzy itd. Religijnie i moralnie, parafia bardzo się różniła od tej, w której pracował jako wikariusz. Wojna zdemoralizowała ludzi, barak pomieścił około 10% wiernych. Sam osobiście głosił rekolekcje z pomocą wikariuszy ks. Węgrzyna i ks. Słonki, OO. Kapucyni z Krakowa głosili Misje i znów OO. Dominikanie w 1928r. Organizował Katolickie Stowarzyszenia Młodzieży, prowadzi wychowanie do trzeźwości, uczy dzieci, młodzież i dorosłych katechizmu. 26 maja 1929r. przeprowadza głosowanie dotyczące całkowitego zniesienia sprzedaży alkoholu.
Wielki w tym udział wspomnianej Antoniny Tatar. Sukces na skalę narodową. Prohibicja w Poroninie. 8-9 grudnia 1930r. w Wilnie Kongres Antyalkoholowy, na którym ks. Proboszcz wygłasza referat o prohibicji w Poroninie.
 
 (ze zb. Franciszka Łojasa Kośli)

Przy wydatnej pomocy ks. Jakuba Możdżenia, 18 kwietnia 1927 roku w Poroninie powstaje Ognisko Związku Podhalan, którego prezesem zostaje ks. Stanisław Słonka. 15 sierpnia 1930r. ks. Prałat Kulisza w zastępstwie chorego Biskupa Rosponda, poświęca sztandar Ogniska Związku Podhalan. 21 czerwca 1931r. prymicje odprawił rodak, Ks. Stanisław Tatar, Zmartwychwstaniec.
W 1931 roku sprawiono 4 dzwony wykonane przez Stocznię Gdańską. Poświęcenia dzwonów dokonał Metropolita ks. Adam Sapieha 9 sierpnia 1931r.
Decyzją władz kościelnych z dniem 27 marca 1932r., do parafii Poronin dołączono Gliczarów Górny, należący dotąd do parafii w Szaflarach. Również w tym roku od Poronina odłączył się Ząb, którego pierwszym administratorem został ks. Wojciech Błotko.
Należy wspomnieć, że na Podhalu w latach międzywojennych pojawiali się różni agitatorzy, zwołujący wiece ludowe, nawołujący do wrogiej postawy wobec Kościoła i księży. Gdy przy domu Franciszka Orawca odbywał się wiec zorganizowany przez agitatora z miasta, przybył także proboszcz ks. Franciszek Nycz. W pewnej chwili, gdy agitator zaczął atakować Kościół, proboszcz zażądał głosu i krzyknął: Kto prawy katolik za mną! Z pieśnią Serdeczna Matko ruszył do kościoła. Agitator pozostał sam. Na fali lewicowych prądów doszło do usunięcia ze szkoły ks. Władysława Magiery, wikariusza, którego oskarżono o srogie karcenie dzieci oraz o ostudzanie łez u dzieci, zapłakanych na wieść o śmierci 12 maja 1935r. Marszałka Józefa Piłsudskiego. Nawet parafianin, Paweł Gut Mostowy, kandydat do sejmu, w kościele "przerywał kazanie ks. Słonce".
Proboszcz ks. Jakub Możdżeń, nie tylko angażował się w prace czysto duszpasterskie jak sprawowanie Mszy św., głoszenie kazań czy słuchanie spowiedzi. Kościół zastał w surowym stanie, bez wieży. Rodak Poronina, ks. Józef Prorok, który swoje prymicje przeżył w kościele 29 czerwca 1935r., zaznacza, że jako ministrant w 1924r. w czasie wakacji służył w kościele do Mszy św. Proboszcz Możdżeń wybudował wieżę nabył i zawiesił na niej 4 dzwony, poświęcone przez Księcia Adama Sapiehę, uratował je przed grabieżą niemiecką podczas okupacji, a które służą parafii do dnia dzisiejszego. Obwieszczają wielkie wydarzenia, radośnie dzwonią podczas uroczystości, smutno przy pogrzebach naszych bliskich. Są znakiem życia parafii. W lutym 2002r. otrzymały nowy napęd, sterowany elektronicznie. To proboszcz Możdżeń był twórcą prohibicji w Poroninie, był przewodniczącym Komitetu Budowy Szkoły w Poroninie, organizatorem akcji oświatowych i społecznych. Działał w ognisku Związku Podhalan, organizował uroczystości patriotyczne i pielgrzymki. Letnikom propagował Poronin jako miejscowość wczasową przez festyny, zabawy, imprezy sportowe i popisy orkiestry. By uniknąć pośredników, dla rolników sprowadzał nawozy sztuczne, paszę dla bydła i sadzonki drzewek owocowych. W ogłoszeniach duszpasterskich nieustannie powtarzają się informacje o spotkaniach: Krucjaty Najświętszego Sakramentu, Katolickiego Stowarzyszenia Dziewcząt czy Chłopców, Róż Różańcowych, Ogniska Związku Podhalan, Komitetów i Tercjarzy. Są prośby o ofiarność na dzwony, dokończenie wieży, remont organistówki na posadzkę, ławki i budowę nowej szkoły. Parafia tętniła życiem.
 
I komunia w Poroninie ( 9.6.1935r.) księża: ks. Możdżeń, ks. Obłutowicz, ks. Orzechowski ze zbiorów arch.
 
W niedzielę 27 sierpnia 1939r. proboszcz uspakaja wiernych: "Wzbudzających panikę wojny, agentów podać na policję. Pieniądze są ważne, Polska pod opieką Królowej Niebieskiej nie zginie". W niedzielę 3 września są już podane tylko intencje mszalne.
Wojna. W ogłoszeniach pojawiają się rozporządzenia władz niemieckich o obowiązkowych dostawach zboża, mleka i bydła. O wyznaczaniu zakładników, którzy będą karani nawet śmiercią, na wypadek sabotażu. O zamknięciu szkół i nauczania religii. O zakazie zgromadzeń, nawet w kościele. O obowiązkowym wyznaczaniu ludzi na roboty, a także o wykreślaniu z kalendarza świąt patriotycznych, a z litanii "Królowo Polski" módl się za nami. W tak ciężkim czasie dla Polski i Poronina, 12 marca 1943r. umiera ksiądz Proboszcz i Kanonik Jakub Możdżeń, któremu na grobie napisano: "Budował dwie świątynie, jedną z kamienia a drugą w sercach parafian."
 

Pogrzeb Księdza Możdżenia (1943r.) po prawej stronie widoczne zabudowania St. Marduły Jękatego, dalej kółko rolnicze, dom Maciałowskich, dom Galiców (poczta) fot. NN
 
Do czasu powołania nowego proboszcza, administratorem parafii został wikariusz ks. Czesław Obtułowicz.
Z dniem 10 lipca 1943r. nowym proboszczem zostaje ks. Jan Krupa, który później zmienia nazwisko na Krupiński. Urodził się 13.08.1907r. w Ludźmierzu. Święcenia kapłańskie przyjął z rąk Księcia Metropolity Krakowskiego Adama Sapiehy w 1932roku. Do Poronina przybył z parafii Skawina. Początki nie były łatwe. Jak poprzedni proboszcz, tak i on wiele musi przejść upokorzeń ze strony Niemców. Wraz z panem Ferdynandem Anweilerem, emerytowanym kapitanem marynarki wojennej, doskonale mówiącym po niemiecku, doprowadza do ocalenia dzwonów kościelnych. Współpracuje z Polskim Komitetem Opiekuńczym, dzięki któremu wielu parafian, poszkodowanych wojną otrzymuje pomoc. Wielkim upokorzeniem dla proboszcza było przekazywanie z ambony ogłoszeń, podpisanych przez okupanta: o zakazie sprzedawania mleka, o zaciemnianiu okien, o wyrąbie drzewa na Galicowej Grapie na potrzeby wojny, o zgłaszaniu się mężczyzn do robienia wykopów dla armii niemieckiej. Nie obeszło się bez aresztowań, wśród których byli wikarzy: ks. Czesław Obtułowicz i ks. Jan Kasiarz, a których zwolniono po kilku dniach. Wojna ma się ku końcowi. Rosjanie stoją pod Warszawą, nie udzielając powstańcom pomocy. Do Poronina w 1944r. przybywa około 3 tysiące Warszawiaków. Teraz to nie byli letnicy. Na terenie powiatu umieszczono 300 dzieci sierot. Parafianie z wielką ofiarnością przychodzą wszystkim tym z pomocą, dzieląc się izbą, groszem i skromnym jedzeniem. Ksiądz Jan Krupiński jest współorganizatorem Gimnazjum i tajnego nauczania oraz uruchomienia przedszkola.
 


26 stycznia 1945 roku Niemcy opuścili Poronin. Radość i entuzjazm. Rany fizyczne i moralne pozostały. Około 50 parafian zostało rozstrzelanych lub dostało się do Obozów Koncentracyjnych, z których nie powrócili. Bieda, kradzieże, pijaństwo, porachunki i osłabione życie religijne. 22 II 1945r. rozpoczyna się nauka w nowowybudowanej szkole w Poroninie. W kościele odbywają się nabożeństwa dziękczynne wraz z ofiarowaniem parafii Matce Bożej Fatimskiej, która przepowiadała wojnę.
11 IV powstaje Klub Inteligencji Katolickiej. Na wikarówce działa PCK. Zaczyna działać Kółko Rolnicze. Nowa rzeczywistość jest pełna nadziei. Radość z prymicji ks. Stanisława Marduły Goła, Jezuity w dniu 21 lipca 1946r. na Jasnej Górze.
8 września 1946r. główne uroczystości dziękczynne za odzyskanie wolności. Wierni Poronina pod przewodnictwem proboszcza udają się w tym dniu do Sanktuarium w Ludźmierzu, gdyż nie było pociągów do Częstochowy. Od 12 do 20 października odbywają się Misje Parafialne, prowadzone przez OO. Redemptorystów. Oprócz zwykłej pracy duszpasterskiej, wykonywane są prace związane z wyposażeniem kościoła. W 1947r. ufundowano nowy zegar na wieży, otynkowano wieżę i prezbiterium. 24 września 1950r. zostały poświęcone nowe 28-głosowe organy wykonane przez firmę Biernackiego w Krakowie. Przez Arcybiskupa Eugeniusza Baziaka w 1952r. na wikariusza w Poroninie został mianowany ks. Marian Jaworski, który w 2001r. został Kardynałem Metropolitą Lwowskim.
Entuzjazm kościoła w Polsce i Poroninie ostudził się, gdy do Poronina Związek Radziecki posłał w darze pomnik Lenina, a zwłaszcza, gdy 25 września 1953r. został uwięziony Prymas Polski Kard. Stefan Wyszyński. Wszystkie organizacje i związki kościelne zostały rozwiązane. Zakazano budowania kaplic i kościołów. Represje i więzienia AK-owców, biskupów, kapłanów i tych, którzy nie chcą respektować rozporządzeń nowej, komunistycznej władzy. Parafie były zmuszone do oddania kopii ksiąg urzędom państwowym. Proboszczom nakazano prowadzenie ksiąg rachunkowych i rozliczenia się z każdej niedzielnej składki. Różnicowano kapłanów na lojalnych i opornych. Każdy ksiądz miał przydzielonego UB-eka do szpiegowania. Zabroniono zgromadzeń poza kościołem. Kurii Krakowskiej wytoczono proces o szpiegostwo.
Życie religijne chciano zamknąć do zakrystii. Wreszcie w 1961 roku ostatecznie wyrzucono religię ze szkół. Dzieci religii uczyły się u gospodarzy, których represjonowano. 4 lipca 1954r. odbyły się prymicje ks. Franciszka Marusarza.
W 1956r. Prymas Stefan Wyszyński został zwolniony z więzienia. Odwilż w Polsce.
4 sierpnia 1957r. Arcybiskup Eugeniusz Baziak konsekruje kościół w Poroninie. Drewniane, prowizoryczne ołtarze zamieniono na kamienne z postaciami z białego kamienia. 6 stycznia 1957r. w kościele poświęcone zostają dwie figury apostołów Mateusza i Jana, które były dziełem miejscowego artysty rzeźbiarza Józefa Galicy, ucznia Ksawerego Dunikowskiego. Tego samego rodaka są rzeźby pozostałych ewangelistów oraz w bocznych ołtarzach postacie Matki Boskiej Zbójnickiej i św. Józefa wykonane w latach 1960-61. Ołtarz główny jest dziełem krakowskiego rzeźbiarza Mieczysława Stobierskiego, który końcem lat pięćdziesiątych, wyrzeźbił św. Marię Magdalenę, klęczącą przed Chrystusem Zamartwychwstałym w otoczeniu aniołów.
Wielkim i pełnym nadziei wydarzeniem był dzień 19 sierpnia 1957r. Przez Poronin w godzinach popołudniowych do Zakopanego przejeżdżał ks. Prymas Wyszyński w towarzystwie Metropolity poznańskiego Antoniego Baraniaka i naszego Arcypiskupa Eugeniusza Baziaka. Dostojnego gościa witano jak bohatera narodowego. Przy moście zebrały się tłumy górali i gości. Ks. Proboszcz przybrany w kapę, Andrzej Florek Skupień z wierszem, kapela góralska, kwiaty, śpiewy i wiwaty. Ks. Prymas po krótkim przemówieniu udzielił dla Poronina i gości błogosławieństwo.
 

26 sierpnia 1956r. Episkopat Polski na Jasnej Górze składa ,,Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego" przygotowane w więzieniu przez ks. Prymasa na 300-lecie Ślubów Króla Kazimierza. W parafiach powtórzono je 3 maja 1957r.
4 lipca 1958r. ks. Karol Wojtyła zostaje biskupem krakowskim, który dużo wcześniej odwiedzał proboszcza w Poroninie np.24 I 1953r. korzystając z noclegu, udał się z dwoma kolegami z nartami przez Galicową Grapę do Bukowiny.
3 lipca 1960r. odbyły się prymicje ks. Franciszka Skupnia, ze Stołowego, krewnego Andrzeja Skupnia Florka. 19 kwietnia 1965r. prymicje ks. Józefa Rzadkosza z Gliczarowa. Od 1960r. ks. Proboszcz Krupiński, pełni funkcję wicedziekana a od 1965r. zamianowany zostaje dziekanem dekanatu Zakopiańskiego. Prałaturę otrzymuje w 1972r.
Kościół w Polsce przygotowuje się do 1000 rocznicy chrztu Polski. Odbywa się narodowa Nowenna. Diecezje i parafie nawiedza obraz Matki Bożej Jasnogórskiej. Przed przybyciem Matki Bożej w symbolu świecy, gdyż komuniści uwięzili obraz na Jasnej Górze, odbyły się Misje. Nawiedzenie naszej parafii odbyło się 27 listopada, z wielką banderią konną, wystrojem domów i ze wzruszeniem przy pustych ramach.
15 kwietnia 1968 roku Mszę św. Prymicyjną odprawił ks. Leopold Witek z Poronina
Od 29 VI 1969r. do 21 VI 1971r. wikariuszem był ks. Stanisław Ryłko, obecnie biskup sekretarz Rady ds. Świeckich przy Stolicy Apostolskiej. W 1975r. Małe Ciche zostaje Ośrodkiem Duszpasterskim, wydzielonym z parafii Poronin, pod zarządem Zakonu Ojców Dominikanów. Pod ich opieką znajduje się kaplica na Rusinowej Polanie.
 

Święcenia kapłańskie ks. St. Czernika i J. Orawca, udziela kardynał Karol Wojtyła. Poronin 1977r. ze zbiorów Fr. Łojasa Kośli
 
Największym wydarzeniem i wyróżnieniem dla Poronina były 22 maja 1977r. święcenia kapłańskie rodaków, dwóch diakonów: Stanisława Czernika i Jana Orawca z Białego Dunajca. Święceń udzielił ks. Kardynał Karol Wojtyła w asyście koncelebransów ks. Rektora Franciszka Macharskiego oraz proboszcza ks. Prałata Jana Krupińskiego. Msze św. prymicyjne odprawili 29 maja.
 

Kardynał Karol Wojtyła, ks. rektor Franciszek Macharski, ks. Stanisław Dziwisz w czasie święceń kapłańskich w Poroninie. Powozi Franciszek Polak. Ze zbiorów M. Stoch.
 
Wcześniej, bo 11 kwietnia tego roku Kard. Karol Wojtyła wybierzmował w Poroninie młodzież. Były to już jego ostatnie posługi pasterskie w Poroninie przed wyborem na Stolicę Apostolską 16 października 1978r.
W dniu 6 czerwca 1978r. ks. Prałat Jan Krupiński, składa na ręce Kardynała Karola Wojtyły rezygnację. Kardynał rezygnację przyjmuje, dziękując mu za 35 lat pracy na stanowisku proboszcza w Poroninie, za wicedziekaństwo i dziekaństwo dekanatu Zakopiańskiego. Prosi, aby zachował godność Honorowego Proboszcza i Dziekana Dekanatu Zakopiańskiego. Nadal pozostał w Poroninie.
17 czerwca 1978r. stanowisko administratora parafii objął ks. Jan Łasut. Przed nowym administratorem parafii stanęły zadania budowlane. Należało budować nową plebanię, kaplicę w Gliczarowie Górnym oraz w Stasikówce. Miał w tym kierunku doświadczenie, gdyż przyszedł z Podczerwonego, gdzie budował kościół. Kuria Krakowska, zleciła także administratorowi przygotowanie sektorów na lotnisku w Nowy Targu na przyjazd Ojca św. na Podhale w 1979r.
25 maja 1980r. prymicje odprawił, ks. Józef Bafia z Gliczarowa Górnego. 21 grudnia tego roku, dla parafii Poronin, zostały przekazane relikwie Bł. Mistrza Wincentego Kadłubka, przez O. Klemensa Świżka, Cystersa z Jędrzejowa. Autentyczność została potwierdzona przez ks. Kardynała Franciszka Macharskiego. Znajdują się w metalowej skrzyni, w relikwiarzu.
4 marca 1982r. ks. Jan Łasut, dotychczasowy administrator, zostaje mianowany proboszczem parafii Poronin. 23 maja, rodak ks. Józef Gut z Poronina odprawił Mszę św. prymicyjną.
20 czerwca 1982r. została erygowana parafia św. Jana, Apostoła Zakopane-Harenda.Z parafii Poronin odeszły Rafaczówki. Z parafii Poronin wydzielona została nowa parafia w Murzasichlu, erygowana 26 czerwca 1982r.
22 sierpnia 1982r. księża przenoszą się do nowej, murowanej plebanii. Wielka w tym zasługa proboszcza i wielu bezinteresownie pracujących parafian. Trzeba było wyburzyć plebanię starą i budować pomieszczenia katechetyczne i kancelaryjne. Nadal postępuje budowa kościoła w Gliczarowie Górnym, który ostatecznie ukończono w 1984r. Dekretem ks. Kardynała Franciszka Macharskiego,19.02.1989r. powstało tam samodzielne duszpasterstwo, z duszpasterzem ks. Szczepanem Gackiem, późniejszym pierwszym proboszczem. Z dniem 25 grudnia 1999r. zostaje erygowana nowa parafia Gliczarów Górny, wydzielona z Poronina.
W 150 rocznicę parafii, 22 lipca 1984r., sumę odpustową w Poroninie sprawuje dawny wikariusz, Arcybiskup Marian Jaworski, Metropolita Lwowski.
Dom katechetyczny z mieszkaniami dla księży poświęca ks. Kardynał Franciszek Macharski 1 września 1985r.
Po dziesięciu latach rezydowania na plebanii, 3 lutego 1988r. zmarł długoletni były proboszcz ks. Prałat Jan Krupiński. Człowiek o wrażliwej duszy, o wysokiej kulturze osobistej, czujący i realizujący zachodzące zmiany w Kościele. Jak dobry pasterz był zawsze blisko swoich owieczek, czy to w czasie okupacji niemieckiej czy w trudnym okresie PRL-u. Był dla nich ojcem. Pogrzeb, przy udziale Arcybiskupa Mariana Jaworskiego, Bpa Juliana Groblickiego, Bpa Albina Małysiaka, około 60 kapłanów i rzeszy wiernych odbył się 6 lutego.
W nocy 8/9 marca w Białym Dunajcu, przy ul. Gen. Galicy, rozegrała się straszna tragedia. Chory psychicznie ojciec zabił troje dzieci, żonę i ciotkę.
Działalność związku robotniczego ,,Solidarność", wybór Kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową i Jego pielgrzymki do Polski, doprowadzają do upadku komunizmu.
W listopadzie 1989r. zmiana nazwy ulicy Lenina na Marszałka Józefa Piłsudskiego.
Od 1990r. procesja Bożego Ciała obok Muzeum Lenina.
30 stycznia 1990r., rano pomnik Lenina leżał na ziemi, wraz z nowym rokiem szkolnym religia wróciła do szkoły, 9 grudnia prezydentem zostaje Lech Wałęsa.
8 maja 1991r., z rąk Bpa Jana Szkodonia 6 kleryków, wśród nich nasz parafianin Witold Józef Kowalów, otrzymują w Poroninie święcenia diakonatu. Natomiast na Wawelu 18 maja święcenia kapłańskie otrzymuje ks. Tadeusz Skupień. 17 maja 1992r., prymicyjną Mszę św. odprawił ks. Witold Józef Kowalów, który już jako kleryk postanowił pracować na Ukrainie. Obecnie pracuje jako proboszcz w Ostrogu, diec. Łucka i wydaje miesięcznik ,,Wołanie z Wołynia". 29 sierpnia 1992r., ks. Kardynał poświęcił w Stasikówce kaplicę, której budowę w ogromnej większości finansował i doglądał Józef Pawlikowski ,,Bulcyk". Parcelę pod kaplicę ofiarowali parafianie. Należy także wspomnieć o kaplicy w Białym Dunajcu Górnym. Powstała ona z zabudowania gospodarczego Józefa Chowańca, gdzie była przedtem religia dla dzieci. 1 stycznia 1991 roku została uroczyście poświęcona. Dla parafii Poronin, są to tzw. kaplice wyjazdowe, w których systematycznie są odprawiane Msze św. w każdą niedzielę i raz w tygodniu. Należy wyrazić podziw wobec proboszcza Jana Łasuta, który zrealizował wiele budowli jak: nowa plebania, przebudowa budynku gospodarczego, kościół w Gliczarowie Górnym, kaplica w Stasikówce i Białym Dunajcu Górnym, wymalowanie kościoła. Posiadał łatwość spotykania się z wielkimi osobistościami jak kilkakrotnie z Ojcem Świętym, Jego Skretarzem Stanisławem Dziwiszem, Arcybiskupem Marianem Jaworskim, Bpem Tadeuszem Pieronkiem, Arcybiskupem Adamem Majdą z Detroit, Nuncjuszem Apostolskim Bpem Józefem Kowalczykiem, Prymasem Józefem Glempem, Arcypiskupem Januszem Bolonkiem, Nuncjuszem Apostolskim,Republiki Wybrzeża Kości Słoniowej w Afryce, czy Bpem Stanisławem Ryłko.
14 marca 1997r., ks. Proboszcz Jan Łasut na ręce ks. Kardynała Franciszka Macharskiego, złożył rezygnację z probostwa w Poroninie. Powód rezygnacji: choroba serca. Kardynał rezygnację przyjął. Po wizytacji kanonicznej Bpa Kazimierza Nycza 17 i 18 maja, wrócił do Żywca, gdzie zamieszkał w domu rodzinnym.
 
Jubileusz 50 ? lecia kapłaństwa ks. Kardynała M. Jaworskiego ( od lewej ks. Jan Łasut, JE. Kardynał Marian Jaworski, ks. kanonik Franciszek Juchas) fot. St. Gał
 
Dekretem Księdza Kardynała Franciszka Macharskiego, z dniem 28 czerwca 1997r. do Poronina przybył nowy proboszcz ks. Franciszek Juchas, brat ks. Tadeusza proboszcza w Ludźmierzu. Ma 32 lata kapłaństwa i pochodzi ze Starego Bystrego.
Kogoś zapytał, jako bedzie tu proboscowi? Ten pedzioł: beemy widzieć! Proboszcz jako góral, odpowiedział: Nyj to beemy widzieć. Góralska dyplomacja.
Parafia jest podobna do człowieka. Posiada ciało i nieśmiertelną duszę. Ciałem parafii to kościół i kaplice, plebania i majątek parafialny. A dusza? To serca ludzkie, życie religijne i moralne parafian. Od 90-tych lat demokratyczny liberalizm, jakby w reakcji na komunizm, lansuje hasło Owsiaka ,,Róbta co chceta". Polski Papież w Polsce jest oklaskiwany, lecz nie słuchany. Parioduje się Ojca św.(Minister Siwiec i Prezydent Kwaśniewski). Kioski zalewane są prasą pornograficzną. Po wizycie Ojca św. na Podhalu w 1997r., powstają tzw. agencje towarzyskie, które są niczym innym jak domami, gdzie uprawia się prostytucję. Taka agencja powstaje także na terenie parafii, założona przez parafian, rodowitych górali z Poronina. Pułap przyzwoitości życia moralnego u górali został przekroczony. W dziedzinie duszy parafii następuje wielkie spustoszenie. Tradycyjna wiara przeżywa kryzys. Dołącza się bezrobocie i upadek gospodarstw. Chociaż góral umie być zaradnym w każdej sytuacji, to jednak pozostaje zraniony. Pogarsza się frekwencja obecnych na Mszy św. w niedziele. Dochodzi pijaństwo, ubóstwo i rozpadanie się małżeństw. Jak znaleźć klucz do serca górala? Wydaje się, że trzeba bazować na wierze, którą każdy wyniósł z domu. Góral ma nieraz swoją filozofię wiary, może nawet daleką od katolickiej. Obrazą byłoby dla niego, zarzucić mu brak wiary, nawet gdy zza granicy przychodzi zawiadomienie o wypisaniu z Kościoła, za niepłacenie podatków. Najlepsza dla niego jest wiara z folklorem bez odniesienia do przykazań Bożych.
W pierwszym dniu przybycia do Poronina, klęcząc przed tabernakulum, zauważyłem na nim mizerny, drewniany krzyżyk. Pomyślałem: to jest znak wiary. Trzeba nabyć piękniejszy. Zacząć od małych rzeczy. Nie szukać popularności. Iść w głąb.
Na trzecie tysiąclecie Ojciec św. podpowie temat pracy:, ,Wypłyń na głębię". A więc: staranna modlitwa i oprawianie Mszy św., konfesjonał, przygotowane kazanie, życzliwe słowo na ślubie i współczujące na pogrzebie czy rozmowa duszpasterska na kolędzie Kościół - miejsce wyznawania wiary niech będzie bardziej estetyczny, lepiej oświetlony niech będą odmalowane obrazy, wyremontowane po 50 latach organy, estetyczny ekran na pieśni i lepsze nagłośnienie. Energooszczędne okna, by było cieplej, woda w zakrystii, aby w kościele było czysto, nowe szaty liturgiczne i piękniejsze otoczenie koło kościoła, parking dla samochodów, a dla dzieci i młodzieży boisko do piłki .Wreszcie nowy zegar sterowany satelitarnie i wybijający dokładnie czas i melodie, aby przypominał o życiu wiarą i o tym, że trzeba żyć mądrze i roztropnie i z daru czasu trzeba się rozliczyć przed Bogiem. Trzeba w liturgię Mszy św. włączyć to co góral ma najpiękniejsze. Boga czcić trzeba gwarą, strojem, śpiewem i muzyką. Mógł to przeżyć 22 lipca 2000r. sumista odpustowy Jubilat 50-lecia kapłaństwa, dawny wikariusz, ks. Kardynał Marian Jaworski, który tak był zachwycony oprawą góralską, stwierdzając, że liturgiści mogliby się wiele nauczyć od górali w Poroninie. Stwierdzić tu należy, że na tej uroczystości byli także obecni: ks. Kardynał Franciszek Macharski, ks. Bp Stanisław Smoleński i dziesiątki księży.
Podobnie było w odpust parafialny ku czci św. Marii Magdaleny w 2001r., gdy głównym celebransem był ks. Kardynał Franciszek Macharski. Księża żartowali, że następnym celebransem może być tylko Ojciec św. Pomaga w tym Związek Podhalan do tego stopnia, że nie ma większych uroczystości bez kościoła i oprawy góralskiej. Msza św. podczas wakacji o 10.30 w każdą niedzielę jest ,,góralska". Setki górali systematycznie przystępuje do Komunii św. To wszystko raduje serce, że z pomocą Bożą i parafian, małymi krokami udało się osiągnąć tak wiele. Podkreśleniem piękna liturgii Mszy św. jest liczna grupa lektorów i ministrantów, ubranych w kolorowe stroje, którymi opiekuje się ks. Mirosław Folga, wikariusz, oraz schola dziewcząt "Stokrotki" z płytą kompaktową pod dyrekcją ks. Adama Garlacza, wikariusza. Chętni do pracy dla chwały Bożej są KSM i Oaza.
Krzyż przy kościele, przypomina, że po 26 latach wierni przypomnieli sobie co to są Misje święte. W dniach od 26czerwca do 4 lipca 1999r., przeprowadzili je OO. Redemptoryści. Przygotowywali parafię na spotkanie z Matką Bożą w ikonie Częstochowskiej 2-3 lipca a tym samym na Wielki Jubileusz Roku 2000. Góral, gdy jest zły, to go trza daleko omijać, ale w sumie ma życzliwe usposobienie i dobre serce. Podczas powodzi w 1997r. parafianie przyjęli rodziny z Raciborza, przesłali 7 ton żywności i środków czystości. W 2001r. przyjęli dzieci z zalanego Podolsza koło Zatora. Obrazów Stacji Drogi Krzyżowej brakło, bo tylu sponsorowało ich odnowienie. Niektórzy proponowali, aby dorobić stacje np. Powieszenie Judasza, Ślub Weroniki z Szymonem czy św. Maria Magdalena pokutująca itp. Do puszki przy kościele dają na przybory szkolne dla dzieci, na Misje w Afryce i Misje w dawnym Związku Radzieckim, na przyjazd Ojca św., na gregorianki i w kopercie na kościół.
Na umocnienie wiary wpływają także pielgrzymki. Systematycznie w każdy rok w pierwszą niedzielę września udaje się pielgrzymka rodzin do Kalwarii Zebrzydowskiej, zawsze z proboszczem. Poroninianie w strojach góralskich niosą tam na Mszy św. dary ofiarne: chleb, oscypki i dar pieniężny z dekanatu Biały Dunajec. W listopadzie 2000 roku odbyły się dwie pielgrzymki do Lourdes i Fatimy. W 2001r. do Grecji ,,Śladami św. Pawła Apostoła". Trzeba, abyśmy nigdy nie zapomnieli słów Ojca św.: "Górale, na was mogę zawsze liczyć. W górę serca."
 

 

Obecność jako Księdza, Biskupa i Kardynała Karola Wojtyły w Poroninie:
24 stycznia 1953
Narty. Ks. Karol Wojtyła z Andrzejem Hrynkiewiczem i Jackiem Hennelem. Msza św. i śniadanie na plebanii
11-12 maja 1961
Wizytacja przez Bpa Wojtyłę dek. Zakopiańskiego, w tym Poronina
14 i 15 maja 1961
Bp Karol Wojtyła bierzmuje w Poroninie 1095 osób
25 października 1966
Ks. Arcybiskup Karol Wojtyła na uroczystej kongregacji w Poroninie, z okazji Milenium Chrztu Polski
20 września 1972
Spotkanie Ks. Kardynała Karola Wojtyły z księżmi moderatorami "OAZ"
15 luty 1976
Narty. Samotne wycieczki Ks. Kardynała z Jaszczurówki do Poronina
22 maja 1977
Ks. Kardynał Karol Wojtyła w Poroninie udziela święceń kapłańskich rodakom diakonom: Stanisławowi Czernik i Januszowi Orawiec.
 
 
 
 
Hostowane na o12.pl